Hahaha opowiem wam co działo się na weselu mojej kuzynki.
Grał mój nauczyciel z muzyki ;p Wszyscy się dobrze bawili itd. Ale było za gorąco.;/ Około 23 z moją kuzynką Kaśką poszłyśmy zwiedzać <3 ale jakiś 10 chłopaków około 15 lat nas śledzili i chcieli od nas wódki ( haha ) powiedziałyśmy im: Sorry wódka została na sali i żarcia przy sobie też nie mamy :c. I poszłyśmy dalej, ale oni poszli za nami ;c. Ale po jakiś 10 minutach wróciliśmy na sale. Mój kolega Jachu ( Rafał ) usiadł mi na krześle i nie chciał zejść :c i musiałam usiąść mu na kolanach. Akurat Marta i Karol jakiś film dla rodziców puścili. Po tym jakże ciekawym filmiku poszliśmy tańczyć i tak zleciała cała noc ;).
Poprawiny:
O 14 się zaczęły ale o 15 się wszyscy zebrali :) hah. I znowu było pełno jedzenia. Koło 16 z Jachem poszliśmy się przejść ( to mój kolega ). Jak wróciliśmy poszliśmy potańczyć. Muzyka na poprawinach była puszczana z laptopa więc postanowiliśmy zabawić się w DJ' ów i wybieraliśmy kawałki. Podszedł do nas mój kuzyn Czarek kompletnie pijany i mówi do Jacha : Ty pooodrywasz moją małą Ju.. Justynke? Jachu: Nie. On: Ja wiem, żeee taakk.I poszedł a my zaczęliśmy się śmiać. I ja poszłam na dwór na chwile i moja kuzynka Marta ( panna młoda, też pijana ) do mnie tak : A ty co? Też chcesz się wkręcić do rodziny Różańskich? A ja : No co ty. To mój kolega. Ona : Taak na pewno. Ja was obserwuje. Ja:Haha no dobra ja ide pa ;*. I poszłam do Jacha. Znowu tańczyliśmy. Jachu pojechał koło 20. A ja jeszcze zostałam i gadałam z Martą znowu i przyszedł do nas Czarek, bo jego dziewczyna chciała mu zrobić zdjęcie z nami. Pogadał z nami jeszcze i cmoknął mnie w policzek. A później Magda ( jego dziewczyna ) zrobiła nam zdjęcie :/ Pogadałam z nim itd. O 21 pożegnałam się z Martą buziakiem w policzek,a koło niej siedział Radek Lejmanowicz i chciał buziaka. Okay to dałam mu w policzek ale on upierał się że chce w USTA. No dobra. O 22 byliśmy w domu <3
poniedziałek, 29 lipca 2013
wtorek, 23 lipca 2013
Rozdział 8.
JA: Dziękuje :*
Z: Kocham cię.
JA: Ja Ciebie bardziej.
Z: Nie bo ja. - powiedział i wbił się w moje usta i położył mnie na łóżku.
Ja popatrzyłam na niego a on powiedział:
Z: Kochanie jak nie chcesz tego robić to nie musimy.
JA: Zayn ale ja chce tego.
Z: Na pewno?
JA: Tak.
I znów mnie pocałował ale tym razem zachłanniej i bardzo namiętnie. Zaczął dobierać się do mojej bluzki i nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Z: Otworze.
*CHWILE PÓŹNIEJ *
Z: Lou coś mi właśnie przerwałeś.
LOU: Aaa... Chyba domyślam się co. Okey nie przeszkadzam. Narka.
Z: Nara.
.....
Z: To na czym skończyliśmy? - zapytał całując mnie.
JA: Chyba dobrze wiesz na czym. - powiedziałam, a mulat już zdążył pozbyć się mojej koszulki i dobierał się do spodenek. Kiedy moje spodenki już leżały gdzieś tam na podłodze, odegrałam się i zdjęłam jego koszulke i spodnie. Malik zaczął obserwować moje ciało i po chwili mój stanik leżał pod łóżkiem. Zaczął dobierać się do moich majtek, które po chwili gdzieś tam leżały. Nadeszła pora na mnie. Zdjęłam jego bokserki podziwiając jego przyjaciela. Zayn był taki delikatny... Kiedy byliśmy prawie przy mecie, Zayn się zatrzymał i spojrzał na mnie. Kiwnęłam głową na znak że się zgadzam i po chwili czułam ciepełko tam w środku...
Z: Dziękuje . Kocham Cię.
JA: Ja ciebie też :* - powiedziałam i zastanowiłam w co się ubrać, bo była dopiero 18
Wzięłam to:

i poszłam do łazienki się ubrać. Pomyślałam co robi moja siostra.
JA: Zayn ja zaraz przyjde idę do Annie.
Z: Okey. Poczekaj idę z tobą.
JA: Okey.
____________________________________________________________________________________________________________
Dziś z +18. To był mój pierwszy taki rozdział mam nadzieję, że się wam podoba :)
Z: Kocham cię.
JA: Ja Ciebie bardziej.
Z: Nie bo ja. - powiedział i wbił się w moje usta i położył mnie na łóżku.
Ja popatrzyłam na niego a on powiedział:
Z: Kochanie jak nie chcesz tego robić to nie musimy.
JA: Zayn ale ja chce tego.
Z: Na pewno?
JA: Tak.
I znów mnie pocałował ale tym razem zachłanniej i bardzo namiętnie. Zaczął dobierać się do mojej bluzki i nagle usłyszeliśmy pukanie do drzwi.
Z: Otworze.
*CHWILE PÓŹNIEJ *
Z: Lou coś mi właśnie przerwałeś.
LOU: Aaa... Chyba domyślam się co. Okey nie przeszkadzam. Narka.
Z: Nara.
.....
Z: To na czym skończyliśmy? - zapytał całując mnie.
JA: Chyba dobrze wiesz na czym. - powiedziałam, a mulat już zdążył pozbyć się mojej koszulki i dobierał się do spodenek. Kiedy moje spodenki już leżały gdzieś tam na podłodze, odegrałam się i zdjęłam jego koszulke i spodnie. Malik zaczął obserwować moje ciało i po chwili mój stanik leżał pod łóżkiem. Zaczął dobierać się do moich majtek, które po chwili gdzieś tam leżały. Nadeszła pora na mnie. Zdjęłam jego bokserki podziwiając jego przyjaciela. Zayn był taki delikatny... Kiedy byliśmy prawie przy mecie, Zayn się zatrzymał i spojrzał na mnie. Kiwnęłam głową na znak że się zgadzam i po chwili czułam ciepełko tam w środku...
Z: Dziękuje . Kocham Cię.
JA: Ja ciebie też :* - powiedziałam i zastanowiłam w co się ubrać, bo była dopiero 18
Wzięłam to:

i poszłam do łazienki się ubrać. Pomyślałam co robi moja siostra.
JA: Zayn ja zaraz przyjde idę do Annie.
Z: Okey. Poczekaj idę z tobą.
JA: Okey.
____________________________________________________________________________________________________________
Dziś z +18. To był mój pierwszy taki rozdział mam nadzieję, że się wam podoba :)
poniedziałek, 22 lipca 2013
Rozdział 7.
JA:Wracajmy do hotelu.
S:No właśnie.
* W HOTELU *
JA:Kochanie ja musze iść się przebrać - powiedziałam do Zayn'a.
Z:A moge sobie popatrzeć?
JA:Daj mi się zastanowić. NIE!
Z:Czemu?
JA:Bo nie!
Poszłam do walizek i wybrałam to i poszłam do łazienki się przebrać.
JA: I jak kochanie?
Z: Izzy... Wyglądasz wspaniale - pocałował mnie.
JA: Dziękuje.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś taki króciutki bo nie mam za bardzo czasu ;/ ;c
S:No właśnie.
* W HOTELU *
JA:Kochanie ja musze iść się przebrać - powiedziałam do Zayn'a.
Z:A moge sobie popatrzeć?
JA:Daj mi się zastanowić. NIE!
Z:Czemu?
JA:Bo nie!
Poszłam do walizek i wybrałam to i poszłam do łazienki się przebrać.JA: I jak kochanie?
Z: Izzy... Wyglądasz wspaniale - pocałował mnie.
JA: Dziękuje.
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Dziś taki króciutki bo nie mam za bardzo czasu ;/ ;c
sobota, 20 lipca 2013
Rozdział 6.
Lecieliśmy 2 godziny. Strasznie mi się nudziło w tym samolocie. Nagle mi się przypomniało, że mam ze sobą laptopa i słuchawki. Więc postanowiłam obejżeć jakiś film. Wybrałam "Mroczna cisza". Uwielbiałam ten film.
Akurat był mój ulubiony moment.Wierszyk który mówili ludzie do swoich dzieci: Strzeż się spojrzenia Marry Shaw, zamiast dzieci miała lalek sto, a gdy już spotkasz ją we śnie, od krzyku niech Bóg broni Cię! i nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu... To był Zayn.
JA: Wystraszyłeś mnie.
Z: To po co oglądasz horrory misiek?
JA: Bo je lubie, a po za tym mi się nudziło.
Z: Jaki tytuł film?
JA: Mroczna cisza.
Z: A to ten film co matka zabiła swojego synka a nawet o tym nie wiedziała, wpadła w depresje i w takim czymś co się chleb piekło znalazła swoich kolegów, a potem znalazła synka już martwego i sama się zabiła?
JA: Zayn mówisz o "Sierocińcu" ... Nie. W tym filmie kukiełki zabijają, znaczy języki wyrywają. I jest taki wierszyk : Strzeż się spojrzenia Marry Shaw, zamiast dzieci miała lalek sto, a gdy spotkasz ją we śnie, od krzyku niech Bóg obroni Cię!.
Z: Aaa to takiego filmu jeszcze nie widziałem.
Gadaliśmy jeszcze chwile i wylądowaliśmy.
* W HOTELU *
JA: Zayn. Pójdziemy potem na zakupy? Chce sobie coś kubić.
Z: Okey. Weźniemy też Annie, Stephanie i Acacie.
JA: Okey. Powiem im.
.......
JA: Ej dziewczyny. Za chwile idziemy na zakupy... Idziecie?
AN: Jasne..
S: Okey.
A: Dobra :)
* NA ZAKUPACH *
JA: O ja sobie wezme to:

i to

AN: A ja to:

i

A: Niby bliźniaczki a każda ma inny styl... Ja biore to:

i

S: A ja to:

i

Z: Już na kupywałyście sobie?
JA: A ty nic nie kupujesz?
Z: Ja mam wszystko.
JA: Aha.
Z: To co idziemy?
JA: Okey.
____________________________________________________________________________________________________________
No i to już 6 rozdział! :D
Akurat był mój ulubiony moment.Wierszyk który mówili ludzie do swoich dzieci: Strzeż się spojrzenia Marry Shaw, zamiast dzieci miała lalek sto, a gdy już spotkasz ją we śnie, od krzyku niech Bóg broni Cię! i nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu... To był Zayn.
JA: Wystraszyłeś mnie.
Z: To po co oglądasz horrory misiek?
JA: Bo je lubie, a po za tym mi się nudziło.
Z: Jaki tytuł film?
JA: Mroczna cisza.
Z: A to ten film co matka zabiła swojego synka a nawet o tym nie wiedziała, wpadła w depresje i w takim czymś co się chleb piekło znalazła swoich kolegów, a potem znalazła synka już martwego i sama się zabiła?
JA: Zayn mówisz o "Sierocińcu" ... Nie. W tym filmie kukiełki zabijają, znaczy języki wyrywają. I jest taki wierszyk : Strzeż się spojrzenia Marry Shaw, zamiast dzieci miała lalek sto, a gdy spotkasz ją we śnie, od krzyku niech Bóg obroni Cię!.
Z: Aaa to takiego filmu jeszcze nie widziałem.
Gadaliśmy jeszcze chwile i wylądowaliśmy.
* W HOTELU *
JA: Zayn. Pójdziemy potem na zakupy? Chce sobie coś kubić.
Z: Okey. Weźniemy też Annie, Stephanie i Acacie.
JA: Okey. Powiem im.
.......
JA: Ej dziewczyny. Za chwile idziemy na zakupy... Idziecie?
AN: Jasne..
S: Okey.
A: Dobra :)
* NA ZAKUPACH *
JA: O ja sobie wezme to:

i to

AN: A ja to:

i

A: Niby bliźniaczki a każda ma inny styl... Ja biore to:

i

S: A ja to:

i

Z: Już na kupywałyście sobie?
JA: A ty nic nie kupujesz?
Z: Ja mam wszystko.
JA: Aha.
Z: To co idziemy?
JA: Okey.
____________________________________________________________________________________________________________
No i to już 6 rozdział! :D
wtorek, 16 lipca 2013
Rozdział 5.
Z: Tak... Ale...
JA: Ale?
Z: Śpimy w jednym łóżku.
JA: Aha. Fajnie.
Z: Mam pytanie.
JA: Jakie?
Z: Wiem,że to wcześnie, ale... Zostaniesz moją dziewczyną?
JA: Zayn... Moge to przemyśleć?
Z: Jasne. Dobra idź już tam do ojca i dziewczyn.
JA: Okey.
*CHWILE PÓŹNIEJ*
S: Izzy?
JA: Co chcesz Stephanie?
S: Chciałam Cię przeprosić za to, że wcześniej chciałam Ci odbić Nathan'a. Ale teraz się zmieniłam i zrozumiałam, że źle postąpiłam.
JA: Aha. Coś jeszcze?
S: Będziemy w zgodzie.
JA: Okey.
A: Izzy. Choć pogadać.
JA: Okey.
A: Słuchaj Stephanie na serio się zmieniła.
JA: Aha. No dobra. Tobie wieże, ale Stephanie nie za bardzo.
A: No spoko. A tak wogóle to wiesz gdzie będziemy najpierw?
JA: Z tego co mi mówił Hazza to w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Egipcie, Nowym Jorku i gdzieś jeszcze ale nie pamiętam gdzie.
A: A no spoko.
JA: Nom.
T: Annie i Izzy chodźcie!
AN: Oki doki.
..........
AN: Co jest?
T: Izzy jesteś w pokoju z Zayn'em. Będziecie spać w jednym łóżku.
JA: Wiem, już mi to mówił Zayn.
T: Okey. A Ty Annie z Harr'ym tak samo.
AN: Okey. Fajnie ... W końcu to mój chłopak.
JA: Annie wiesz, że Zayn mi powiedział, że mnie kocha i chce żebym była jego dziewczyną, a ja nie wiem co zrobić.
AN: Zgudź się.
Ja: Tylko tyle?
AN: Tak.
JA: Okey. Dzięki.
KTOŚ: SAMOLOT DO FRANCJI NR 304 ODLECI ZA 10 MINUT.
T: Dobrze, że już w samolocie siedzimy.
S: Właśnie wujku. Wiesz gdzie jest łazienka? Muszę się przebrać.
T: Tam - wskazał palcem.
S: Dzięki - powiedziała i poszła.
Po 5 minutach wróciła ubrana tak:

JA: Acacia zamienimy się miejscami?
A: Okey.
JA: Dzięki.
.............
JA: Zayn?
Z: Tak?
JA: Zgadzam się.... Zostane twoją dziewczyną.
Z: Super. Kocham Cię ;* - pocałował mnie
JA: Ja Ciebie też.......
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dobra następny rozdział nwm kiedy ;( nie mam czasu aby pisać codziennie :( Dobra. Do zobaczenia
JA: Ale?
Z: Śpimy w jednym łóżku.
JA: Aha. Fajnie.
Z: Mam pytanie.
JA: Jakie?
Z: Wiem,że to wcześnie, ale... Zostaniesz moją dziewczyną?
JA: Zayn... Moge to przemyśleć?
Z: Jasne. Dobra idź już tam do ojca i dziewczyn.
JA: Okey.
*CHWILE PÓŹNIEJ*
S: Izzy?
JA: Co chcesz Stephanie?
S: Chciałam Cię przeprosić za to, że wcześniej chciałam Ci odbić Nathan'a. Ale teraz się zmieniłam i zrozumiałam, że źle postąpiłam.
JA: Aha. Coś jeszcze?
S: Będziemy w zgodzie.
JA: Okey.
A: Izzy. Choć pogadać.
JA: Okey.
A: Słuchaj Stephanie na serio się zmieniła.
JA: Aha. No dobra. Tobie wieże, ale Stephanie nie za bardzo.
A: No spoko. A tak wogóle to wiesz gdzie będziemy najpierw?
JA: Z tego co mi mówił Hazza to w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Egipcie, Nowym Jorku i gdzieś jeszcze ale nie pamiętam gdzie.
A: A no spoko.
JA: Nom.
T: Annie i Izzy chodźcie!
AN: Oki doki.
..........
AN: Co jest?
T: Izzy jesteś w pokoju z Zayn'em. Będziecie spać w jednym łóżku.
JA: Wiem, już mi to mówił Zayn.
T: Okey. A Ty Annie z Harr'ym tak samo.
AN: Okey. Fajnie ... W końcu to mój chłopak.
JA: Annie wiesz, że Zayn mi powiedział, że mnie kocha i chce żebym była jego dziewczyną, a ja nie wiem co zrobić.
AN: Zgudź się.
Ja: Tylko tyle?
AN: Tak.
JA: Okey. Dzięki.
KTOŚ: SAMOLOT DO FRANCJI NR 304 ODLECI ZA 10 MINUT.
T: Dobrze, że już w samolocie siedzimy.
S: Właśnie wujku. Wiesz gdzie jest łazienka? Muszę się przebrać.
T: Tam - wskazał palcem.
S: Dzięki - powiedziała i poszła.
Po 5 minutach wróciła ubrana tak:

JA: Acacia zamienimy się miejscami?
A: Okey.
JA: Dzięki.
.............
JA: Zayn?
Z: Tak?
JA: Zgadzam się.... Zostane twoją dziewczyną.
Z: Super. Kocham Cię ;* - pocałował mnie
JA: Ja Ciebie też.......
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dobra następny rozdział nwm kiedy ;( nie mam czasu aby pisać codziennie :( Dobra. Do zobaczenia
one hundred years ;*
Elanor z okazji urodzin składam Ci moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego!
Elanor Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!
Elanor Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!
PS. Dziś dodam 5 rozdział!!! ;* |
sobota, 13 lipca 2013
Rozdział 4.
JA: Niestety.
NATH: Izzy musimy porozmawiać.
JA: Okey. To chodź na góre.
NATH: Okey.
* NA GÓRZE*
JA: To o czym chciałeś porozmawiać?
NATH: O nas.
JA: Co?
NATH: To nie ma sensu.
JA; Co nie ma sensu?
NATH: My. Przecież widze,że podobasz się każdemu. Nawet zauważyłem, że Zayn'owi. Nie moge już na to patrzeć.
JA: Co? Ale ty mi się podobasz, a nie inni.
NATH: Sorry, ale z nami koniec. Narazie.
Powiedział i wyszedł z pokoju, a nawet chyba z domu. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać. Nagle do pokoju weszli chłopaki, Annie, Sam, Vicki i Claudia.
S: Izzy co się stało?
JA: On... On... On zerwał ze mną.
AN: Jak to? Dlaczego?
JA: Powiedział, że nie może patrzeć na to, że podobam się innym chłopakom. - powiedziałam łkając.
Z: Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz. - przytulił mnie. - A teraz zabierajcie swoje rzeczy, bo zaraz wyjeżdżamy.
C: Ja musze już lecieć do domu.
V: No ja też. Pa chłopaki. Do zobaczenia Izzy, Annie i Sam.
R: Pa.
S: Czekajcie... Ja też do domu ide.
JA: A może on zerwał ze mną dla Stephanie?
AN: Nie! Nawet tak nie myśl!
* NA LOTNISKU *
AN: Cześć tato!
T: Hej dziewczyny - powiedział i przytulił nas. - Pamiętacie Acacie i Stephanie?
JA: Tak. Cześć wam
DZ: Cześć - powiedziały. Były ubrane w to:
Z: IZZY! CHODŹ POGADAĆ!!
NATH: Izzy musimy porozmawiać.
JA: Okey. To chodź na góre.
NATH: Okey.
* NA GÓRZE*
JA: To o czym chciałeś porozmawiać?
NATH: O nas.
JA: Co?
NATH: To nie ma sensu.
JA; Co nie ma sensu?
NATH: My. Przecież widze,że podobasz się każdemu. Nawet zauważyłem, że Zayn'owi. Nie moge już na to patrzeć.
JA: Co? Ale ty mi się podobasz, a nie inni.
NATH: Sorry, ale z nami koniec. Narazie.
Powiedział i wyszedł z pokoju, a nawet chyba z domu. Usiadłam na łóżku i zaczęłam płakać. Nagle do pokoju weszli chłopaki, Annie, Sam, Vicki i Claudia.
S: Izzy co się stało?
JA: On... On... On zerwał ze mną.
AN: Jak to? Dlaczego?
JA: Powiedział, że nie może patrzeć na to, że podobam się innym chłopakom. - powiedziałam łkając.
Z: Wszystko będzie dobrze. Zobaczysz. - przytulił mnie. - A teraz zabierajcie swoje rzeczy, bo zaraz wyjeżdżamy.
C: Ja musze już lecieć do domu.
V: No ja też. Pa chłopaki. Do zobaczenia Izzy, Annie i Sam.
R: Pa.
S: Czekajcie... Ja też do domu ide.
JA: A może on zerwał ze mną dla Stephanie?
AN: Nie! Nawet tak nie myśl!
* NA LOTNISKU *
AN: Cześć tato!
T: Hej dziewczyny - powiedział i przytulił nas. - Pamiętacie Acacie i Stephanie?
JA: Tak. Cześć wam
DZ: Cześć - powiedziały. Były ubrane w to:
![]() |
| Stephanie |
![]() |
| Acacia |
JA: OKEY!
* CHWILE PÓŹNIEJ *
JA: O czymchciałeś pogadać?
Z: Słuchaj. Już dawno chciałem Ci to powiedzieć. To prawda, że razem z Annie podobacie się chłopakom.
JA: I co?
Z: Izzy... Podobasz mi się, już od dawna...
JA: Zayn, ja nwm co powiedzieć.
Z:Nie musisz nic mówić. - powiedział, a ja go pocałowałam w policzek. - A to za co?
JA: Jeszcze nikt mi tak nie powiedział. Kochany jesteś.
Z: Dzięki. Wiesz, że w pokoju jesteśmy razem?
JA: Serio?
Z: Tak... Alee...
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dalsza część już nie długo ;*
WAŻNE!!!
WAŻNE!
23 lipca, chłopcy zakładają :
Niall czerwone polo,
Liam koszule w kratkę,
Harry marynarkę,
Zayn bejsbolówkę,
Lou bluzkę w paski.
Od pewnej stronki wyszedł pomysł żeby każda Directioner ubrała to co jej ulubieniec
I jeszcze, dokładnie o 20:22 wypuścimy w niebo lampiony, balony lub cokolwiek innego. Na nich napisane mogłyby być nicki z twittera, Wasze facebooki czy numery telefonu oraz miejsca zamieszkania ; )
Udostępniajcie tą informację, komentujcie, przesyłajcie dalej, kopiujcie itd.
Niech każdy Directioner i fan 1D się dowie !
23 lipca, chłopcy zakładają :
Niall czerwone polo,
Liam koszule w kratkę,
Harry marynarkę,
Zayn bejsbolówkę,
Lou bluzkę w paski.
Od pewnej stronki wyszedł pomysł żeby każda Directioner ubrała to co jej ulubieniec
I jeszcze, dokładnie o 20:22 wypuścimy w niebo lampiony, balony lub cokolwiek innego. Na nich napisane mogłyby być nicki z twittera, Wasze facebooki czy numery telefonu oraz miejsca zamieszkania ; )
Udostępniajcie tą informację, komentujcie, przesyłajcie dalej, kopiujcie itd.
Niech każdy Directioner i fan 1D się dowie !
środa, 10 lipca 2013
Imagify
1. Twoja i Harrego córka: Taaaaato, a mi wujek Niall powiedział że mnie nie przyniósł żaden bocian tylko że powstałam jak ty i mama uprawialiście seks!
Hazza:
http://4.bp.blogspot.com/ -IV0QNu1Ijtc/UV8NOoIaGFI/ AAAAAAAAZQA/gn6mBy3GQAA/s1600/ tumblr_mhamkyAGMo1s1a2nlo2_400. gif
tumblr_ls208dpHjG1qechjj.gif
http://3.bp.blogspot.com/ -OE4jajujukc/UbONbLrloqI/ AAAAAAAAA8U/6CRKmvFpGFo/s1600/ 1D+(32).gif
Niall: A to ja niby jestem głupi...
Ty: Siedzą na kanapie! To jest : Zayn, Harry, Liam, Louis i Niall.
Chłopaki: http://1.bp.blogspot.com/ -87sxYGD61vk/ULkUZd18lJI/ AAAAAAAAAWA/1i0PiXLqPJU/s640/ tumblr_m59xbxP1LD1r4ndgho1_400. gif
Twoja mama: [T.I.].. Powiedz mi.. Co im się dzieje?
Ty: Oni trochę przedawkowali Marsjanki...
liam : http://images6.fanpop.com/ image/photos/33300000/ Danielle-and-Liam-Kiss-one-dire ction-roleplay-33396934-313-41 3.jpg
louis : http://allthingsgossip.com/ wp-content/uploads/2012/08/ article-0-14805CB0000005DC-685_ 634x526.jpg
ja : http://24.media.tumblr.com/ tumblr_lizt8oczur1qa9plqo1_500. gif
Harry: Dzień dobry.
Zayn: Masz, wygrałeś zakład *daje mu 10$*
Perrie: O co się założyliście?
Harry: O to, że będziesz zazdrosna.
Perrie: ...
Harry: Pomysł Zayn'a.
Perrie: Foch!
Liam: Masz, wygrałeś Harry. *daje mu 10$*
Niall: O co się założyliście?
Harry: Że Perrie będzie miała focha.
Zayn: *kopie Hazze w kostkę* Musiałeś!?
Louis: Masz *daje Hazzie 10$*
Zayn: O co się założyliście?
Harry: Że ty mnie kopniesz po tym jak Perrie się wścieknie. A pro po, Niall, płacisz.
Niall: *Daje mu 10$* Założyliśmy się, że nie zdobędzie 50$ przez Perrie.
tumblr_m5pvlzpZuq1r3fhkp.gif
Hazza:
http://4.bp.blogspot.com/
2. Liam: Ej Louis byłem bardzo głodny zjadłem ci twoją ostatnią marchewkę nic się nie stało nie?
Louis: CO?! http://media.tumblr.com/
3.Niall: Patrz, [T.I] idzie!
Louis: Gdzie?! http://3.bp.blogspot.com/
Niall: A to ja niby jestem głupi...
4. Ty: Mamo! Poznaj moich mężów!
Mama: Jeśli jeszcze raz pokażesz mi plakat to...Ty: Siedzą na kanapie! To jest : Zayn, Harry, Liam, Louis i Niall.
Chłopaki: http://1.bp.blogspot.com/
Twoja mama: [T.I.].. Powiedz mi.. Co im się dzieje?
Ty: Oni trochę przedawkowali Marsjanki...
liam : http://images6.fanpop.com/
louis : http://allthingsgossip.com/
ja : http://24.media.tumblr.com/
6. Harry: Perrie! Jak dasz mi 10$ to ci powiem co sąsiadka z domu obok powiedziała ostatnio Zaynowi.
Perrie: Masz i gadaj!Harry: Dzień dobry.
Zayn: Masz, wygrałeś zakład *daje mu 10$*
Perrie: O co się założyliście?
Harry: O to, że będziesz zazdrosna.
Perrie: ...
Harry: Pomysł Zayn'a.
Perrie: Foch!
Liam: Masz, wygrałeś Harry. *daje mu 10$*
Niall: O co się założyliście?
Harry: Że Perrie będzie miała focha.
Zayn: *kopie Hazze w kostkę* Musiałeś!?
Louis: Masz *daje Hazzie 10$*
Zayn: O co się założyliście?
Harry: Że ty mnie kopniesz po tym jak Perrie się wścieknie. A pro po, Niall, płacisz.
Niall: *Daje mu 10$* Założyliśmy się, że nie zdobędzie 50$ przez Perrie.
7. Harry: Zayn ona nie wróci, prawda ? http://images6.fanpop.com/ image/photos/32500000/ Harry-GIFS-harry-styles-3251247 3-500-230.gif
Zayn: Nie martw się ona będzie zawsze obok ciebie jako mały aniołek. http://media.tumblr.com/STO LAT!
No to dziś urodziny Perrie!!
Z okazji urodzin składam Ci moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego!
wersja po angielsku :
Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!
Z okazji urodzin składam Ci moc życzeń: uśmiechu, zdrowia, radości, mnóstwa prezentów i gości, przyjaźni wielkich i małych, wielu przygód niebywałych i uśmiechu wesołego i wszystkiego, wszystkiego najlepszego!
wersja po angielsku :
Happy birthday wishes you the power to submit the: smile, health, joy, gifts and lots of guests, friends great and small, many adventurers unprecedented and cheerful smile and everything, all the best!
wtorek, 9 lipca 2013
UWAGA!!!
23 lipca 2013r. One Direction będą obchodzili 3 rocznice powstania zespołu. Wszystkie Directionerki robą to co oni zazwyczaj np.
1. Nie jadła łyżką ( jak Liam )
2. Przeglądała się w każdym lusterku ( jak Zayn)
3. Jadła bardzo, bardzo dużo ( jak Nialler )
4. Chodziła bez skarpetek ( jak Louis )
5. Była lekko zboczona ( jak Harry )
6. Ubrała się tak, aby mieć na sobie ulubiony kolor każdego chłopaka z1D. ( Zayn - niebieski, Louis - czerwony, Liam- fioletowy, Harry - różowy i Nialler - zielony )
Chłopcy mają jeszcze więcej, dziwacznych, zwariowanych i śmiesznych nawyków, które możemy robić 23.07!!!
PS. UDOSTĘPNIAJCIE TEN POST ZNAJOMYM!!! POTRZEBA ROZGŁOSU ŻEBY KAŻDA DIRECTIONER TO ZROBIŁA, ADIRECTIONERS TO SIOSTRY, WIĘC SOBIE POMAGAJĄ, DLATEGO UDOSTĘPNIAJCIE TO U SIEBIE :*
Piszcze w komentarzach co jeszcze możemy robić 23.07.!!!
1. Nie jadła łyżką ( jak Liam )
2. Przeglądała się w każdym lusterku ( jak Zayn)
3. Jadła bardzo, bardzo dużo ( jak Nialler )
4. Chodziła bez skarpetek ( jak Louis )
5. Była lekko zboczona ( jak Harry )
6. Ubrała się tak, aby mieć na sobie ulubiony kolor każdego chłopaka z1D. ( Zayn - niebieski, Louis - czerwony, Liam- fioletowy, Harry - różowy i Nialler - zielony )
Chłopcy mają jeszcze więcej, dziwacznych, zwariowanych i śmiesznych nawyków, które możemy robić 23.07!!!
PS. UDOSTĘPNIAJCIE TEN POST ZNAJOMYM!!! POTRZEBA ROZGŁOSU ŻEBY KAŻDA DIRECTIONER TO ZROBIŁA, ADIRECTIONERS TO SIOSTRY, WIĘC SOBIE POMAGAJĄ, DLATEGO UDOSTĘPNIAJCIE TO U SIEBIE :*
Piszcze w komentarzach co jeszcze możemy robić 23.07.!!!
niedziela, 7 lipca 2013
OGŁOSZENIE
Słyszeliście? Wyjaśniam! Przez całe wakacje dany fandom będzie nosił na ręce wstążkę o danym kolorze. Podoba mi się ten pomysł, nawet bardzo! ;)
Directioners - czerwona
Beliebers - fioletowa
Mixer - różowa
Roomies - brązowa
Selenators- niebieskie
Lovatics- zielone
Swiftie- białe
Rihannanavy - żółte
TVDfamily - Czarne
Sheeranator - pomarańczowe
Brats - szara
Smilers - żółte (jaśniejsze od RihannaNavys)
Rushers - granatowe
Barbz - Ciemny róż
Arianators- turkusowy
TWfamily - ciemny zielony
Jeśli zobaczycie kogoś ze wstazka-podejdzcie! Obojętnie jaki ma kolor:) Wstążki zawiazujemy na prawej rece,podawajcie dalej żeby każdy wiedział:) Fajnie by było jakby wiele krajów włączyło się w tą akcje. Pewnie wielu z was wyjedzie za granice więc był by to fajny powód do rozmowy♥
Directioners - czerwona
Beliebers - fioletowa
Mixer - różowa
Roomies - brązowa
Selenators- niebieskie
Lovatics- zielone
Swiftie- białe
Rihannanavy - żółte
TVDfamily - Czarne
Sheeranator - pomarańczowe
Brats - szara
Smilers - żółte (jaśniejsze od RihannaNavys)
Rushers - granatowe
Barbz - Ciemny róż
Arianators- turkusowy
TWfamily - ciemny zielony
Jeśli zobaczycie kogoś ze wstazka-podejdzcie! Obojętnie jaki ma kolor:) Wstążki zawiazujemy na prawej rece,podawajcie dalej żeby każdy wiedział:) Fajnie by było jakby wiele krajów włączyło się w tą akcje. Pewnie wielu z was wyjedzie za granice więc był by to fajny powód do rozmowy♥
piątek, 5 lipca 2013
NOWE POSTACIE
![]() |
| Acacia Clark Kuzynka Annie i Izzy. Ma 16 lat. Jest starszą siostrą Stephani. Nie lubi siostry. Kocha zwierzęta. W przyszłości chce zostać modelką :D Lubi muzyke. Jest popularna w szkole. |
![]() | |
| Stephanie Clark | Kuzynka Izzy i Annie. Ma 14 lat, jest rozpieszczona. Chce odebrać chłopaka Izzy. |
| Victoria Collins Ma 16 lat. Jest kuzynką Annie i Izzy. Ma dobry kontakt z dziećmi. Jest naturalną blondynką. Jest jedynaczką. Jeździ na koniach od 9 lat. |
| Claudia Malown Ma 15 lat. Przeprowadziła się na przeciwko Izzy i Annie. Ma 3 braci : Chrisa, Drake i Josh'a. |
Przepraszam
Przepraszam ale przez jakiś czas mnie tu nie będzie;/
Są wakacje więc korzystam ;*
Hehehe..
Od razu jak wróce to coś napisze ;* i na pewno do was się odezwe kochani.
Są wakacje więc korzystam ;*
Hehehe..
Od razu jak wróce to coś napisze ;* i na pewno do was się odezwe kochani.
Rozdział 3
AN: No serio.
Gadaliśmy jeszcze, aż Claudia powiedziała
C: Gramy w butelkę?
W: Jasne!
C: Dobra ja zaczynam... Ooo Victoria. Zadanie czy pytanie?
V: Pytanie.
C: Pocałowałabyś Liam'a?
V: Tak... Okey... Teraz... Izzy. Zadanie czy pytanie?
JA: Zadanie.
V: Pocałuj wszystkich chłopaków.
Graliśmy jeszcze dwie godziny. Towarzyszył nam śmiech i dobra zabawa.
*RANO*
JA: Nathan wstawaj!
Z: Z tego co wiem moi rodzice dali mi na imię Zayn.
JA: Co tu robisz??
Z: Tak przyszedłem. Bo mi się nudziło.
JA: I musiałeś wejść mi do łóżka?
Z: Sory za to.
JA: Okey. A gdzie Nathan?
Z: W kuchni.
JA: Okey. Ja idę się ubrać i zejde na dół.
Z: Okey.
Ubrałam się w to i zeszłam na dół. Faktycznie Nathan jadł śniadanie w kuchni.
JA: Hej
W: Cześć.
JA: Gdzie dziewczyny?
H: Annie i Sam się ubierają, a Cludia i Viki jeszcze śpią.
JA: Aha.
Chwilę później dziewczyny zeszły na dół. Annie była ubrana w to, a Sam w to.
AN: Hej
JA: Cześć
H: Jak się spadło?
S: Dobrze.
N: Hejka
W:Cześć.
N: Izzy co jest? Masz taką mine.
JA: Nic.
N: Przecież widze.
JA: Annie dziś przyjeżdża Stephanie.
AN: ŻE CO!?
JA: Z Acacią.
AN: Ona jest spoko, ale Stephanie?
JA: Tata mi jeszcze powiedział, że w trase je zabiera.
AN: CO?!
JA: Niestety.
Z: O co chodzi?
JA: Stephanie to nasz 14 letnia kuzynka. Jest strasznie wredna. Od kąd pamiętam chciała mi zabrać Nathan'a.
AN: A Acacia jest miła i jest w naszym wieku :D - pokazaliśmy zdjęcia
NATH: Aaa to ta Stephanie.
Gadaliśmy jeszcze, aż Claudia powiedziała
C: Gramy w butelkę?
W: Jasne!
C: Dobra ja zaczynam... Ooo Victoria. Zadanie czy pytanie?
V: Pytanie.
C: Pocałowałabyś Liam'a?
V: Tak... Okey... Teraz... Izzy. Zadanie czy pytanie?
JA: Zadanie.
V: Pocałuj wszystkich chłopaków.
Graliśmy jeszcze dwie godziny. Towarzyszył nam śmiech i dobra zabawa.
*RANO*
JA: Nathan wstawaj!
Z: Z tego co wiem moi rodzice dali mi na imię Zayn.
JA: Co tu robisz??
Z: Tak przyszedłem. Bo mi się nudziło.
JA: I musiałeś wejść mi do łóżka?
Z: Sory za to.
JA: Okey. A gdzie Nathan?
Z: W kuchni.
JA: Okey. Ja idę się ubrać i zejde na dół.
Z: Okey.
![]() |
| JA |
JA: Hej
W: Cześć.
![]() |
| Sam |
H: Annie i Sam się ubierają, a Cludia i Viki jeszcze śpią.
JA: Aha.
![]() |
| Annie |
AN: Hej
JA: Cześć
H: Jak się spadło?
S: Dobrze.
N: Hejka
W:Cześć.
N: Izzy co jest? Masz taką mine.
JA: Nic.
N: Przecież widze.
JA: Annie dziś przyjeżdża Stephanie.
AN: ŻE CO!?
JA: Z Acacią.
AN: Ona jest spoko, ale Stephanie?
JA: Tata mi jeszcze powiedział, że w trase je zabiera.
AN: CO?!
JA: Niestety.
Z: O co chodzi?
JA: Stephanie to nasz 14 letnia kuzynka. Jest strasznie wredna. Od kąd pamiętam chciała mi zabrać Nathan'a.
AN: A Acacia jest miła i jest w naszym wieku :D - pokazaliśmy zdjęcia
![]() |
| Acacia |
![]() |
| Stephanie |
AN: No
środa, 3 lipca 2013
Rozdział 2.
Razem z Annie wydałyśmy tylko 5.000$. Kiedy byłyśmy w domu tata wcale się nie ździwił, że tyle wydałyśmy. Pokazałyśmy ciuchy mamie i tacie. Spodobały im się :) Razem z Annie postanowiłyśmy się spakować, bo jutro rano z chłopakami jedziemy w trase.
.........
Za godzine ognisko u chłopaków, a my nie wiemy w co się ubrać.
AN: Izzy w co ja mam się ubarać? - zapytała zmartwiona siostra.
JA: Annie, ja sama nwm w co ja się ubiorę.
AN: Ty masz tyle fajnych rzeczy w szafie. Mogę sobie coś wybrać?
JA: Jasne. A ja z twojej bo ty też masz super rzeczy
AN: Okey
JA: Super.
AN: Moge to? - zapytała
JA: Jasne
AN: Dzięki.
JA: A ja to?
AN: No.
JA: Dzięki. A tak wgl to Sam idzie z nami?
AN: No tak i jeszcze Liam z Niall'em mająjakieś dziewczyny przyprowadzić.
JA: Aaa
AN: Może będą fajne
JA: Napewno
DING DONG
M: Witaj Sam. Dziewczyny są na górze i nie wiedzą w co się ubrać. Hahaha
S: Dzień dobry. Ooo to nie jestem sama. Hehe
*CHWILĘ PÓŹNIEJ*
S: Hej dziewczyny. Pomóżcie mi ... Nie wiem w co się ubrać.
AN: Hej.. Okey... Eee... Ubierz się w to .
S: Ooo super, dzięki.
JA: Nmzc :*
S: A Nathan też idzie?
JA: Tak.
S: Super. A tak wgl, Annie co tam u Harr'ego?
AN: A dobrze.
DING DONG
*W TYM SAMYM CZASIE*
NATH: Dzień dobry jest Izzy?
M: Tak. Na górze razem z Annie i Sam.
NATH: Aaha. Dobrze dziękuje.
.........
NATH: Hej dziewczyny.
AN: Hej
S: Cześć
JA: Hej misiek.
NATH: Idziemy już?
JA: Tak.
Po 5 minutach byliśmy u chłopaków.
DING DONG
Z: Hej wchodźcie
JA: Cześć
NATH: Siema
S: Hej.
AN: Cześć.
*Z PERSPEKTYWY ZAYN'A*
Jejku jak Izzy super wygląda. Matko Zayn co się z tobą dzieje?
*Z MOJEJ PERSPEKTYWY*
Zayn jakoś dziwnie się zachowuje.
Z: Chodźcie do ogrodu.
*W OGRODZIE*
NATH: Hej.
JA: Cześć wszystkim.
AN: Hej
S: Cześć
CH: Hej. Hahaha
LI: Chce wam kogoś przedstawić to moja koleżanka Victoria, Victoria to Nathan chłopak Izzy, to Annie siostra Izzy i Sam przyjaciółka Izzy i Annie.
V: Hej... Eee, ale my się znamy... - powiedziała blondynka. Była ubrana w to:
JA: Właśnie to nasza kuzynka.
DING DONG
H: O hej Claudia. Niall jest w ogrodzie.
C: Dzięki
.........
N: O hej kicia.
C: Hej misiek.
N: To jest Cla...
AN: Cześć Claudia.
N: Skąd ją znasz?
JA: To nasza nowa sąsiadka. Nie dawno się wprowadziła na przeciwko nas.
C: Właśnie. - powiedziała dziewczyna ubrana w to :
.........
Za godzine ognisko u chłopaków, a my nie wiemy w co się ubrać.
AN: Izzy w co ja mam się ubarać? - zapytała zmartwiona siostra.
JA: Annie, ja sama nwm w co ja się ubiorę.
![]() |
| Annie |
JA: Jasne. A ja z twojej bo ty też masz super rzeczy
AN: Okey
JA: Super.
AN: Moge to? - zapytała
JA: Jasne
AN: Dzięki.
![]() |
| Ja |
AN: No.
JA: Dzięki. A tak wgl to Sam idzie z nami?
AN: No tak i jeszcze Liam z Niall'em mająjakieś dziewczyny przyprowadzić.
JA: Aaa
AN: Może będą fajne
JA: Napewno
![]() |
| Sam |
DING DONG
M: Witaj Sam. Dziewczyny są na górze i nie wiedzą w co się ubrać. Hahaha
S: Dzień dobry. Ooo to nie jestem sama. Hehe
*CHWILĘ PÓŹNIEJ*
S: Hej dziewczyny. Pomóżcie mi ... Nie wiem w co się ubrać.
AN: Hej.. Okey... Eee... Ubierz się w to .
S: Ooo super, dzięki.
JA: Nmzc :*
S: A Nathan też idzie?
JA: Tak.
S: Super. A tak wgl, Annie co tam u Harr'ego?
AN: A dobrze.
DING DONG
*W TYM SAMYM CZASIE*
NATH: Dzień dobry jest Izzy?
M: Tak. Na górze razem z Annie i Sam.
NATH: Aaha. Dobrze dziękuje.
.........
NATH: Hej dziewczyny.
AN: Hej
S: Cześć
JA: Hej misiek.
NATH: Idziemy już?
JA: Tak.
Po 5 minutach byliśmy u chłopaków.
DING DONG
Z: Hej wchodźcie
JA: Cześć
NATH: Siema
S: Hej.
AN: Cześć.
*Z PERSPEKTYWY ZAYN'A*
Jejku jak Izzy super wygląda. Matko Zayn co się z tobą dzieje?
*Z MOJEJ PERSPEKTYWY*
Zayn jakoś dziwnie się zachowuje.
Z: Chodźcie do ogrodu.
*W OGRODZIE*
NATH: Hej.
JA: Cześć wszystkim.
AN: Hej
S: Cześć
CH: Hej. Hahaha
LI: Chce wam kogoś przedstawić to moja koleżanka Victoria, Victoria to Nathan chłopak Izzy, to Annie siostra Izzy i Sam przyjaciółka Izzy i Annie.
![]() |
| Victoria |
V: Hej... Eee, ale my się znamy... - powiedziała blondynka. Była ubrana w to:
JA: Właśnie to nasza kuzynka.
DING DONG
H: O hej Claudia. Niall jest w ogrodzie.
C: Dzięki
.........
N: O hej kicia.
![]() |
| Claudia |
N: To jest Cla...
AN: Cześć Claudia.
N: Skąd ją znasz?
JA: To nasza nowa sąsiadka. Nie dawno się wprowadziła na przeciwko nas.
C: Właśnie. - powiedziała dziewczyna ubrana w to :
wtorek, 2 lipca 2013
Rozdział 1.
Wakacje. Nareszcie! Razem z Annie jesteśmy takie podekscytowane. Nowe przygody itd. Dziś przychodzą chłopaki. Bardzo się cieszymy
DING DONG
(M) - Cześć chłopaki, wchodźcie.
(Z) - Dzień dobry.
(M) - Izzy, Annie! Chłopaki przyszli/
.......
AN - Hej skarbie! - krzyknęła siostra i pocałowała Harr'ego.
H - No hej kotek.
JA - Hej
Z - Cześć.
DING DONG
NATH - Hej kicia :*
JA - Hej misiu :*
CH - Cześć Nathan
NATH - Hej ziomki.
AN - Chodźmy do salonu.
JA - Właśnie chciałam to powiedzieć.
NATH - Wy to naprawde. Chyba porozumiewacie się telepatycznie.
AN I JA - No ... Hahahaha
N - Wiecie jutro jest u nas ognisko. Nathan przyjdź z Izzy.
NATH - Eee... No dobra.
JA - Super :*
Z - My wam pokoje przygotujemy, bo na noc zostajecie.
AN - Serio?
H - Tak :*
AN - Ale super.
LI - A wiecie, że na całe wakacje was zbieramy?
JA - Co?
Z - W trase z nami jedziecie.
AN - Naprawde?
LOU - Tak.
JA - Ale super! Annie jutro na zakupy!
AN - PRZESTAŃ MI W MYŚLACH CZYTAĆ!
JA - Przepraszam.
N - Kiecki sobie kupcie jakieś oczo jebne i wgl.
NATH - Właśnie :*
JA - Eee... Chłopaki może pójdziecie z nami na zakupy?
CH- My? Po co?
AN - W teraz czytacie sobie w myślach nie my.
JA - Pomożecie nam jakieś sukienki wybrać i wogóle ubrania.
NATH - Okey ja ide z wami bo i tak z Maddie i Jane miałem iść to jutro wszyscy pójdziemy.
AN - Okey. Twoje siostry są spoko. Mogą z nami iść. Sam też idzie. A wy chłopaki?
Z I H - My idziemy. Hahaha
LOU - Okey. Też idę.
N I LI - To my też.
JA - Super.
Pogadaliśmy jeszcze trpchę i chłopaki się zmyli.
*NASTĘPNY DZIEŃ*
AN - Mamo! Tato!
T - Tak?
AM - Na zakupy.
M - Ile?
JA - Dużo.
T - Tam jest mój portfel. Weźcie 2 karty kredytowe.
AN - Okey. Dziękujemy!
*W GALERII*
MAD - A może ta? - pokazała na jasno różową sukienkę.
J I SAM - Niee...
Po dwóch godzinach wyszliśmy z galerii. Kupiły sukienki i kilka innych rzeczy.
MADDIE:


SAM:


JANE:


JA:








ANNIE :








Razem z Annie kupiłyśmy mnóstwo rzeczy. I wydałyśmy tylko 5.000 $
DING DONG
(M) - Cześć chłopaki, wchodźcie.
(Z) - Dzień dobry.
(M) - Izzy, Annie! Chłopaki przyszli/
.......
AN - Hej skarbie! - krzyknęła siostra i pocałowała Harr'ego.
H - No hej kotek.
JA - Hej
Z - Cześć.
DING DONG
NATH - Hej kicia :*
JA - Hej misiu :*
CH - Cześć Nathan
NATH - Hej ziomki.
AN - Chodźmy do salonu.
JA - Właśnie chciałam to powiedzieć.
NATH - Wy to naprawde. Chyba porozumiewacie się telepatycznie.
AN I JA - No ... Hahahaha
N - Wiecie jutro jest u nas ognisko. Nathan przyjdź z Izzy.
NATH - Eee... No dobra.
JA - Super :*
Z - My wam pokoje przygotujemy, bo na noc zostajecie.
AN - Serio?
H - Tak :*
AN - Ale super.
LI - A wiecie, że na całe wakacje was zbieramy?
JA - Co?
Z - W trase z nami jedziecie.
AN - Naprawde?
LOU - Tak.
JA - Ale super! Annie jutro na zakupy!
AN - PRZESTAŃ MI W MYŚLACH CZYTAĆ!
JA - Przepraszam.
N - Kiecki sobie kupcie jakieś oczo jebne i wgl.
NATH - Właśnie :*
JA - Eee... Chłopaki może pójdziecie z nami na zakupy?
CH- My? Po co?
AN - W teraz czytacie sobie w myślach nie my.
JA - Pomożecie nam jakieś sukienki wybrać i wogóle ubrania.
NATH - Okey ja ide z wami bo i tak z Maddie i Jane miałem iść to jutro wszyscy pójdziemy.
AN - Okey. Twoje siostry są spoko. Mogą z nami iść. Sam też idzie. A wy chłopaki?
Z I H - My idziemy. Hahaha
LOU - Okey. Też idę.
N I LI - To my też.
JA - Super.
Pogadaliśmy jeszcze trpchę i chłopaki się zmyli.
*NASTĘPNY DZIEŃ*
AN - Mamo! Tato!
T - Tak?
AM - Na zakupy.
M - Ile?
JA - Dużo.
T - Tam jest mój portfel. Weźcie 2 karty kredytowe.
AN - Okey. Dziękujemy!
*W GALERII*
MAD - A może ta? - pokazała na jasno różową sukienkę.
J I SAM - Niee...
Po dwóch godzinach wyszliśmy z galerii. Kupiły sukienki i kilka innych rzeczy.
MADDIE:


SAM:


JANE:


JA:








ANNIE :








Razem z Annie kupiłyśmy mnóstwo rzeczy. I wydałyśmy tylko 5.000 $
Subskrybuj:
Posty (Atom)












