JA: Ale?
Z: Śpimy w jednym łóżku.
JA: Aha. Fajnie.
Z: Mam pytanie.
JA: Jakie?
Z: Wiem,że to wcześnie, ale... Zostaniesz moją dziewczyną?
JA: Zayn... Moge to przemyśleć?
Z: Jasne. Dobra idź już tam do ojca i dziewczyn.
JA: Okey.
*CHWILE PÓŹNIEJ*
S: Izzy?
JA: Co chcesz Stephanie?
S: Chciałam Cię przeprosić za to, że wcześniej chciałam Ci odbić Nathan'a. Ale teraz się zmieniłam i zrozumiałam, że źle postąpiłam.
JA: Aha. Coś jeszcze?
S: Będziemy w zgodzie.
JA: Okey.
A: Izzy. Choć pogadać.
JA: Okey.
A: Słuchaj Stephanie na serio się zmieniła.
JA: Aha. No dobra. Tobie wieże, ale Stephanie nie za bardzo.
A: No spoko. A tak wogóle to wiesz gdzie będziemy najpierw?
JA: Z tego co mi mówił Hazza to w Paryżu, Mediolanie, Rzymie, Egipcie, Nowym Jorku i gdzieś jeszcze ale nie pamiętam gdzie.
A: A no spoko.
JA: Nom.
T: Annie i Izzy chodźcie!
AN: Oki doki.
..........
AN: Co jest?
T: Izzy jesteś w pokoju z Zayn'em. Będziecie spać w jednym łóżku.
JA: Wiem, już mi to mówił Zayn.
T: Okey. A Ty Annie z Harr'ym tak samo.
AN: Okey. Fajnie ... W końcu to mój chłopak.
JA: Annie wiesz, że Zayn mi powiedział, że mnie kocha i chce żebym była jego dziewczyną, a ja nie wiem co zrobić.
AN: Zgudź się.
Ja: Tylko tyle?
AN: Tak.
JA: Okey. Dzięki.
KTOŚ: SAMOLOT DO FRANCJI NR 304 ODLECI ZA 10 MINUT.
T: Dobrze, że już w samolocie siedzimy.
S: Właśnie wujku. Wiesz gdzie jest łazienka? Muszę się przebrać.
T: Tam - wskazał palcem.
S: Dzięki - powiedziała i poszła.
Po 5 minutach wróciła ubrana tak:

JA: Acacia zamienimy się miejscami?
A: Okey.
JA: Dzięki.
.............
JA: Zayn?
Z: Tak?
JA: Zgadzam się.... Zostane twoją dziewczyną.
Z: Super. Kocham Cię ;* - pocałował mnie
JA: Ja Ciebie też.......
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Dobra następny rozdział nwm kiedy ;( nie mam czasu aby pisać codziennie :( Dobra. Do zobaczenia
Super...
OdpowiedzUsuńNa pewno będę tu często zaglądała:) ;*